11
Kenshusei i Uchideshi

Wrocław Aikikai prowadzi poza regularnym programem nauczania specjalne programy: Kenshusei i Uchideshi:

Program Kenshusei – to program dla przyszłych nauczycieli. Cykl szkoleniowy otwarty dla osób od min 2 kyu Aikido. Poza dodatkową pracą w dojo  i osobnymi treningami dla Kenshusei osoby w programie biorą udział w stażach i szkoleniach w Polsce i zagranicą. Kurs przeznaczony jest dla osób w przyszłości mających prowadzić własne Dojo.
Osoby do programu Kenshusei wyznacza nauczyciel.

Program Uchideshi – przeznaczony jest dla osób, które chcą przez określony czas poświęcić się jedynie studiowaniu Aikido. Minimalny okres udziału w programie to 2 tygodnie. Kandydatami mogą być pełnoletnie osoby, z minimum 3 kyu w Aikido.
W czasie trwania programu uchideshi mieszka w Dojo i nie bierze udziału aktywnościach poza nim (praca, szkoła)
Udział w programie jest wyjątkowo trudnym fizycznie i psychicznie wyzwaniem. Nie jest przeznaczony dla każdego, prosimy osoby chętne do udziału o poważne rozważenie decyzji.
Program obejmuje:
- Udział we wszystkich zajęciach dla dorosłych odbywających się w Dojo Wrocław Aikikai. Obejmuje to zajęcia Aikido, Zazen, Iai Batto ho oraz zajęciach uzupełniających. Daje to minimum 4 godziny dziennie.
- Asystowanie przy wyznaczonych przez głównego instruktora zajęciach dla dzieci i młodzieży.
- Asystowanie przy wyznaczonych zajęciach poza Dojo – zajęcia na uczelniach, w innych lokalizacjach.
- Codzienną pracę w dojo i poza nim – sprzątanie, przygotowanie do zajęć. Bieżące naprawy itd.
Osoby zainteresowane prosimy o kontakt z głównym instruktorem.
Wrocław Aikikai odwiedzili już uchideshi z: USA, Rosji, Kazachstanu, Ukrainy, Kenii, Ugandy, Francji, Austrii.

Opinie byłych uchideshi i gości  Wrocław Aikikai:
Isabelle Procner Michelin, Poland/ Canada:

iza„Earlier this year I took part in a 6 month uchideshi program at Wroclaw Aikikai. 
My story won’t be as spectacular as some. I didn’t travel from another country to a new dojo and I didn’t have to learn a new language or meet new people.
Although I’m not originally from Poland, I have been training with Piotr Sensei from the beginning of my Aikido journey.
In the past I have had the chance to be an uchideshi abroad. I was used to daily keiko, however I still cannot honestly say my body or mind were prepared for the endurance test that lasted half a year.
First last and most of all, the uchideshi experience is not a fun vacation or a break from reality. It may seem like that to some, however it is a very physically and emotionally demanding period. The trainings were very intense and I would spend up to 9 hours a day on the tatami.
We had classes everyday from 6.30 in the morning to late in the evening. Apart from the regular schedule,  I also had additional classes that are only available for the uchideshi. I’m talking about BJJ classes, Yoga and Iaido. Sensei had me doing extra weapon classes, chin ups ( that I never thought I could do) and various jobs around and outside of the dojo.
In all honesty, your body will never be prepared for this kind of treatment, regardless of how fit and in shape you may be. The most difficult issue I had to deal with were the injuries. I had never had any before, yet in the first three months as uchideshi, I somehow managed to injure almost every joint in my body. Pain became my daily bread. Although I hated its constant presence at first, finding it difficult to breakthrough in training at those times, I learned to accept it and embrace it as the beautiful part of being a full-time student.
After some time, I noticed there was not a day that went by that I didn’t have some aching part of my body. I adjusted myself to it, and learned to listen and respect my body more. As an uchideshi you will discover the importance of sleep and a well balanced diet.
I personally believe that the uchideshi program in my dojo is dedicated to future teachers,not at people looking for an adventure.Sensei focused on this a lot during my time living  in the Dojo. I decided to go through this because I want to become an instructor and after six months, I can say, more than ever, that this is still my greatest dream.
So if you’re wondering, yeah, of course it hurts and it can be tough as hell at times. That is simply the price you have to pay. No discounts. No excuses”

Diego Musiet Soto, Birankai Chile:

diego soto musietc„Estuve como uchideshi durante 6 meses, los cuales fueron los peores y al mismo tiempo los mejores meses de mi vida. Desde el primer instante que entras al dojo eres capaz de sentir que ese no es un lugar normal. En cada entrenamiento sientes que tu integridad física y también mental están en juego, por lo cual, debes ser capaz de entregar todo de ti en cada momento. Fuera del tatami las personas son muy amables, y tuve la suerte de hacer grandes amigos. Además de esto, tuve la oportunidad de viajar y hacer distintas cosas extravagantes, las cuales solamente hicieron esta experiencia aún más valiosa y enriquecedora en términos personales.
Este periodo fue una etapa extremadamente demandante física y mentalmente, aprendí en donde están mis actuales límites y constantemente trabajé para vencerlos. Habían días en los cuales el entrenamiento era extremadamente difícil, especialmente por la cantidad de lesiones que tenía. Cada mañana al despertar, los primeros movimientos te permitían saber donde debías ser más cuidadoso dentro del día.
Cuando llegué era una persona muy débil, por lo cual los primeros dos a tres meses fue una lucha constante solamente por sobrevivir en cada clase. Después de los tres primeros meses, sentí un notorio cambio físico, el cual comienza desde el primer mes, sin embargo, estás siempre tan cansado que no eres capaz de notarlo.
En mi estadía me tocó también vivir el periodo de vacaciones, donde la cantidad de entrenamiento es menor (alrededor de 2 a 4 horas diarias), sin embargo, duramente este periodo tuvimos una gran cantidad de trabajo reparando el dojo (pintar, construcción de estante de armas, reparaciones varias, entre otros). Además, en este periodo tuve la oportunidad de practicar karate y krav maga
Además del tiempo en el dojo, tienes la oportunidad de compartir con sensei, el cual es una increíble persona de la cual puedes aprender una cantidad enorme de cosas. Este es un programa para gente que tiene un interés serio y personal en aikido, donde puedes terminar odiándolo o realmente amándolo. Durante este tiempo viví alegrías, penas, frustraciones,  Esta ha sido por lejos la mejor experiencia de mi vida, la cual pagué con sudor, sangre, esguinces, moretones, desgarros musculares y algunos huesos rotos.”

Michał Paczuski, Warszawa, Polska:

paczu1cDo Dojo Aikikai Worcław przyszedłem bardzo niepewny w kwestii treningu. Nie uważałem, że potrafię. Trenowałem wcześniej w niewielkiej sekcji, rzadko jeździłem na staże. Po trzech miesiącach postanowiłem, że zostanę uchideshi. Nakłoniła mnie chęć poznania tego specyficznego świata oraz wyszukanie swoich słabych stron, z którymi mógłbym się zmierzyć.

Szybko przylgnęło do mnie zmęczenie, które towarzyszyć mi miało już przez cały czas treningu. Pomniejsze kontuzje, rany, zadrapania, siniaki, mikrourazy mięśni tylko zmieniały swoje miejsca. Były zawsze. Rano, gdy się budziłem robiłem szybkie rozeznanie, żeby poznać na które miejsca będę musiał uważać danego dnia.
Wchodząc do Dojo jako uchideshi wchodzi się w rolę. Obowiązki, zasady, przywileje są do wyuczenia, nie są przeszkodą. Ćwiczą branie odpowiedzialności za rzeczy, którymi się zajmujemy, trzymają w ryzach lenistwo, pozwalają zachować się tak, jak wymagają tego otaczający nas ludzie.
Trenowałem po kilka godzin dziennie, od poniedziałku do piątku. Treningi prowadzone były przez różnych nauczycieli. Poza Sensei’em Piotrem Masztalerzem prowadzili je również Zbigniew Kosior, Edmund Kaszewski, Dariusz Wieczorek, Mateusz Waga oraz Maciej Tomaszewski. Oprócz treningów strickte aikido odbywały się również zajęcia z bronią – Batto-ho oraz z Jo – a także Zazen i treningi kondycyjne. Poza treningami opiekowałem się Dojo, co było czasami równie wymagającym zadaniem, jak treningi. Uczestniczyłem w wielu stażach, spotkałem mnóstwo wysokiej klasy nauczycieli.
Często towarzyszyłem Sensei’owi w trakcie dnia, pomagając mu w drobnych sprawach a także słuchając wielu historii związanych zarówno z aikido jak i z nim samym. Był to czas, kiedy mogłem poznać jakim człowiekiem jest poza matą.
Czas uchideshi był doświadczeniem, które zmusiło mnie do wykonania ogromnej pracy nad sobą, tak nad ciałem jak i charakterem. Był to również okres przemyśleń, kontemplacji i medytacji nad rzeczywistością. Jest to nietuzinkowa forma spędzania części życia znana zaledwie garstce ludzi. Jest warta każdej kropli krwi, potu i łez.

Daniel Areba, Nairobi Aikikai, Kenia:
daniel1c„I had the privilege of being an uchideshi  Masztalerz sensei  for 2 months last year and the experience I gained is invaluable. The program was very rigorous and demanding, but in the end unforgettable. There were times when I felt like quitting, and times when I felt aikido was my destiny. It was a bittersweet moment in my life for which I am always grateful. This is a good program for anyone who would like to experience aikido on a more personal level. It allows for greater understanding and appreciation of the art. Since it is almost-always a crash program, one takes in a lot of information in a short time, albeit unwillingly. However, this information is stored inside the uchideshi, and later assimilated into his/her system after the program.
There are other advantages other than just practicing aikido daily. For example, one gets to visit lots of new places, meet with lots of new people and make new friends. Ultimately, there is no feeling greater than interacting personally with the sensei and learning everything from him/her firsthand.
I highly recommend this program for anyone who has a more-than-basic interest in aikido.”


Emil Akhmed Zade, Kazachstan Birankai:

emilc„Здравствуйте, меня зовут Эмиль, мне 23 года, я приехал из Казахстана (Aikido Birankai Kazakhstan). Мой учитель  Субботин Сергей (3 dan – Aikido Birankai). Я был учидеши 2 месяца 26 дней у Петра Масзталерз.
В Польшу (Вроцлав) приехал впервые. Мое впечатление от тренировок и додзе позитивное, но быть учидеши  очень трудная работа.
Тренировки были тяжелыми, изнурительными, но в меру дозированными. Курс тренировок построен так, что тренируешься (Aikidoka), выкладываешься в полную силу на татами.
Вставал рано утром в 5.30, так как тренировка начиналась в 6.30. Ложился спать в 00.00  01.00, но для меня 5-6 часов сна вполне хватало, чтобы восстановить силы. Утром работа была направлена на пробуждение и расслабление тела. Самые тяжелые тренировки проходили вечером. Очень много было работы с оружием и с состоянием тела, О.Ф.П. Также проходила много семинаров  официальных и неофициальных.
Помимо этого были тренировки и в институте, там водил занятия для студентов. Я принимал участие в самой тренировке и в тренировочном процессе. Днем были детские и подростковые группы. Я принимал участие как помощник, а иногда и сам вел группы. Помимо Aikido было и Iai Batto-ho (Iaido).
После одного месяца додзе я почувствовал себя намного сильнее, чем до приезда, мое внутреннее состояние стало лучше.
Советую всем, кто занимается Aikido, приехать к Сенсею Петру  Масзталерз. Очень сильная школа Aikido в Польше.”

Alan Fishbone, NYC, USA
I spent a week living and training at Wroclaw Aikikai and was deeply impressed by the intensity of the training and the spirit of the dojo. Piotr Mastalerz is a dedicated teacher who inspires his students to train hard and get the best from themselves. I would recommend this dojo to anyone serous about the study of aikido. Thanks for a wonderful experience!”

Igor Petrow, Petersburg, Rosja
igor1„Мне повезло быть учидеши у Сенсея Петра Масзталерз. Это был мой первый курс учидеши и я жалею только о том, что он продолжался одну неделю. Мне кажется, в Додзе Вроцлав Айкикай  дух Айкидо как боевого искусства доведен до абсолюта. Я увидел Айкидо таким, каким только мог представлять и на одну неделю оказался погруженным в Айкидо целиком. Каждая тренировка это маленькая жизнь – необходимо отдать все силы, не должно остаться ни капли. Нельзя оставить силы про запас и нельзя сэкономить, Сенсей требует полной отдачи. Тяжелые тренировки. Уезжал чтобы вернуться. „

Oleg Zuyew, Biała Cerkiew, Ukraina:
oleg11c„Моє ім’я Олег Зуев.Мені 36 років.Родом я з України.Завдяки добрим людям,мені випала велика нагода поїхати по програмі Uchideshi в доджо сенсея Петра Масталежа (5 dan Aikido Birankai) (Wroclaw Aikikai) до Вроцлаву (Польша).І я не міг не скористатися такою можливістю.До цього я не мав жодного уявлення про школу Aikido Birankai.Сам займаюсь класичним Aikido Aikikai.5 тижнів перебування в доджо я не забуду ніколи!Я знав,що буде важко,але не гадав,що буде настількі важко!Про себе я називав доджо «Польским Шаолінем».Дуже динамічний і жорсткий стиль у порівнянні з класичним Айкідо!Я побачив яким може бути Айкідо!Тяжка праця,синці,тони поту були невід’ємною частиною моїх тренувань.Багато чому треба було переучуватись,особливо страховкам при падінні.Вперше для себе я відкрив Іай Батто-Хо(Іайдо) і був вражений цим мистецтвом!Багато уваги приділяється заняттям зі зброєю-джо та боккеном.Динамічна праця зі зброєю не залишила мене байдужим!Мені пощастило пройти стажування у двох семінарах за участю чудових майстрів Айкідо Биранкай Садека Хеттаба(Франция) та Давиндера Бафа(Англія). Пётр Масталеж  великий фанат свого діла!Айкідо в його крові!Айкідо-то його життя!Дуже чудово налагоджене тренування з дітьми,програма тренування зі студентами в університеті!Я дуже радий,що мав можливість допомагати сенсею в тренуванні з дітьми та студентами!Раджу всім,у кого є бажання і можливість,відвідати доджо Петра Масталежа!При нагоді,я обов’язково ще приїду в це чудове доджо!”

Philipp Storf, Austria

filip1c„Ich verbrachte 40 Tage als Uchideshi bei Piotr Masztalerz Sensei. Die Erfahrungen die ich in dieser Zeit sammeln durfte waren sehr intensiv und wertvoll für mich. Die Intensität und den Spirit den Sensei Masztalerz in seinem Dojo erzeugt und mit dem alle Aikidokas trainieren war für mich sehr faszinierend. Das Aikido im Dojo ist sehr martial, physisch und auf einem sehr hohen Niveau. Die ersten Trainings fühlten sich an wie ein Sprung in das kalte Wasser. Nach und nach wurde ich aber von dem Strom mitgerissen. Den Druck den Sensei auf seinen Uchideshi ausübt, aber auch sein personal commitment macht die Intensität und den Lerneffekt enorm hoch. Er bringt einen dazu das Beste in jedem Training zu geben und über seine Limits hinauszuwachsen. Ich konnte in verschiedenen Bereichen sehr viel lernen.
Das harte und physische Training auf der Matte war sehr lehrreich für mein Aikido. Uchideshi zu sein ist aber nicht nur auf die Matte begrenzt. Das Dojo sauber halten, immer pünktlich und arbeiten erledigen sind auch Aufgaben, die es täglich zu erfüllen gilt. Ich lernte sehr schnell, dass martial awareness auch im Alltag ein ständiger Begleiter sein soll und muss. Körperliche und teilweise auch mentale Grenzerfahrungen die ich in meiner Zeit als Uchideshi erleben durfte, offenbarten mir Seiten meiner Persönlichkeit, die ich in dieser Intensität noch nicht kannte. Des Weiteren konnte ich durch das bewältigen von Situationen die ich mir nicht zutraute mein Selbstvertrauen steigern. Sich für jedes Training neu zu motivieren, auch wenn man sehr müde ist, und am liebsten liegen bleiben würde und immer das Beste zu geben war auch eine große Herausforderung für meinen Willen. Im Nachhinein war das Durchhalten der geplanten Zeit die ich als Uchideshi verbrachte schon ein Erfolg für sich.
Ich bekam auch sehr interessante Einblicke in das sehr gut organisierte Kindertraining. Ich verstehe durch Sensei Masztalerz nun auch besser was es heisst ein Dojo zu führen. Die Trainierenden im Aikikai Wroclaw sind auf der Matte hart und abseits davon sehr nett. Auch von ihnen konnte ich sehr viel lernen. Ich bin dankbar, dass ich sehr nette Menschen kennen lernen durfte und so gut aufgenommen wurde.
Sensei Piotr Masztalerz bin ich sehr dankbar, dass er mich als Uchideshi aufgenommen hat und ich von ihm lernen durfte. Eine unvergessliche Zeit, körperlich sehr hartes training, mentale Herausforderungen sowie Höhen und Tiefen sind nur einige der Erfahrungen die ich machen durfte.
Für jeden der tiefe Einblicke im Aikido und vielleicht auch in sich selbst sammeln möchte, kann ich das Uchideshi Programm sehr empfehlen.”

Sarah Verdeil, Francja

„Mon aventure au Dojo de Piotr Senseï a été très courte, puisque je suis partie pour deux semaines, juste avant le stage Birankaï International.
En juillet, période de vacances, il y a entre 1h et 1h30 de cours par jour, mais Senseï venait souvent une heure vers midi pour une classe particulière (armes, renforcement physique …). J’étais hébergée au dojo, en compagnie de Mihal, ushi-deshi là-bas depuis 6 mois. Nous faisions donc toutes les classes, ainsi que les cours de karaté. Nous étions également en charge de l’entretien du Dojo (nettoyage notamment) ainsi que de l’ouverture de la porte et l’accueil des pratiquants.
Le travail de Piotr Senseï est assez physique et les exercices de conditionnement fréquents. Le fait d’être plongé comme ça dans un univers tellement différent de notre quotidien est une expérience incroyable, mais aussi épuisante, tant physiquement que nerveusement.
Le plus dur à supporter pour moi était l’incertitude (ne jamais savoir ce qui va se passer, ce qu’il faut faire ou non, ce qui est autorisé, ce qui est toléré …).
Mais cette expérience est aussi incroyablement riche sur le plan émotionnel, physique et aussi bien entendu sur le plan de l’aïkido. J’ai découvert là-bas une grande fraternité entre les pratiquants, presque comme dans une famille et il en découle une pratique ludique, joyeuse et pleine d’énergie.
Selon moi, être ushi-deshi est une expérience exceptionnelle, à travers laquelle on peut se découvrir et ainsi mieux se comprendre soi-même. Je pense également que c’est l’un des moyens les plus efficaces pour progresser rapidement dans sa pratique de l’aïkido.
Je compte bien retourner en Pologne, sans doute pour plus longtemps, afin de pouvoir mener cette expérience de façon plus approfondie et de pouvoir progresser”

Oscar Rozas, Chile

„Estuve como Uchideshi durante 2 meses en Wroclaw aikikai. Mi experiencia quizá no es una gran historia, pero a mí me marcó tanto en la forma de entrenar como en lo personal. Tuve la oportunidad de conocer personas maravillosas, que hacían de cada día un mejor día. En un principio pensé que estaba soñando cuando llegue al Dojo, pero con el tiempo, cansancio y dolor iba dándome cuenta que esto era real, el ir a entrenar al extranjero y poder dedicarme a entrenar durante mucho tiempo en el día era algo que en lo personal me emocionaba y motivaba constantemente.

Durante mi estadía pude experimentar el estar solo y el tener compañeros con los cuales compartir. Durante el primer mes estuve solo, fue una experiencia fuerte, el estar constantemente preguntándose cosas y pensando que quizá todo lo que haces está mal es algo que no se puede evitar, debido a que el silencio del lugar es como si te animara a pensar de esa forma. Luego del primer mes ya no estaba solo, sino que ya éramos dos, y posteriormente cuatro, los que compartíamos la experiencia de ser Uchideshi, por lo cual podíamos conversar y disminuir esos pensamientos que a veces son inútiles.
El día a día en el dojo la verdad no era algo fácil para mí, tener que lidiar con la presión constante de que podía hacer algo mal personalmente era agotador, aparte de la presión y la tensión que se sentía al entrenar, debido a toda la energía puesta en el tatami, me hacían estar atento no sólo de mi compañero con el cual estaba entrenando en el momento, sino de todos los que me rodeaban. Físicamente las clases eran agotadoras y muy demandantes, y no sólo las clases de aikido, ese momento en el que no sientes el cuerpo y todo duele, la gran mayoría de las tareas se vuelven un desafío, incluso estirar la mano para limpiar algo, pero la verdad es que aunque estuviese cansado me motivaba porque quería seguir entrenando, iba a estar sólo dos meses y quería aprovechar la experiencia al máximo, por lo que me enfocaba en superar los desafíos constantes que tenía por delante, aun así el cuerpo pierde energía y al mes entrenando noté un decaimiento general, todo me era difícil y la energía ya se agotaba más rápido de lo que se recuperaba.
Durante mi estadía alcancé a estar en el periodo de vacaciones de invierno, el cual implicaba menos clases regulares, pero a pesar de esto Sensei siempre nos sorprendía con algo que hacer, ya sean clases o tareas. También pude conocer el trabajo y la dinámica de un Dojo, ya no sólo al ir a entrenar, sino que al vivir ahí la perspectiva de lo que es Dojo cambia drásticamente, ya no es un lugar donde nos vamos a cansar entrenando, sino que es un todo del que sólo se aprecia una pequeña parte.
Mi experiencia fue algo increíble y a la vez aterrador, siempre me imaginé que sería una experiencia intensa, pero no al nivel de lo que fue, siempre estas apuntando más allá de tus límites tanto físicos como mentales , buscando superarte cada vez más y pensando en nunca rendirse”

Lucas Merdinoglu, France

„My name is Lucas. I was 23 years old and shodan when I did my uchideshi with Piotr senseï. I did it in 2 periods, the first for 2 weeks and the second for 1 month.
During the day, I practised between 6 and 8 hours of aïkido including childrens classes but also boxing, BJJ, yoga, krav maga, individual kenshusei and physical training.
This dojo belongs to the Birankaï school which was founded by TK Chiba senseï. There, it is therefore possible to practice zen meditation, misogi and iaï batto ho. The rest of the day was dedicated to household tasks, maintenance and naps. The days were definitely full but, because I was in good shape, my body adapted quickly to this non-stop routine. I very rapidly understood the importance of eating healthely without excess and I also appreciated the pleasure of sleeping well.
The first time I went to Poland, I didn’t really have an objective other than to test my own limits without knowing exactly which limits. I rapidly lost my enthusiasm, faced with a rough and physical aïkido. Despite having a relatively good technical level, I wasn’t able to place my techniques. I came back for the second period with the will to confront again this physical aïkido. I wanted to be pushed and others to resist… I need to add that number of polish people have physical advantages and are stronger that I am physically and technically.
In the end, I wasn’t disappointed. It’s a spontaneous aïkido, explosive, made up of confrontations that Piotr senseï has developped in his dojo. Alive by the fire.
As you may have guessed, it was an incredible experience because of the physical demands, however, with time and distance, it is really the psychological aspect which is interesting.
First of all, due to the numerous activities practised, my appreciation of the martial arts was expanded but always with aïkido as a target. But more importantly, Senseï is always looking to push you further: he plays with your fears, tests your limits, tries to find your weaknesses to reveal them. In the end, we realize that, if there is one thing that we can push further, it is our own willpower. I worked on myself to always give the most possible, at the same time, in this way, we have no regrets.
If there is something that I have retained from this experience, apart from the fact that we should avoid travelling to Poland in February, it is that we can really put our heart into what we do.
To conclude, I discovered that Senseï is someone who is really generous, open minded and very kind. I met his family, saw his house : pure and simple. If I have some advice to give to a potential uchideschi: do it !!! It is because it is difficult and intense that it will be your most fabulous memory. You will no longer have all these small problems which pollute your daily life because your only purpose will be to survive. You will move all day long, meet a lot of people, enjoy an ice cream or one hour of spleep …..briefly, it will be a return to the real life made of esential things, something which is often forgotten in our society. Finally, it is one way to clense your mind by way of stellar storm (Birankaï)”